Krótka opowieść o poliglotach – kim są osoby, które znają wiele języków?

Władcy wieży Babel – kim są poligloci i czego możemy się od nich nauczyć?

Zdarza Ci się o nich przeczytać, słuchać, prawdopodobnie jakiegoś znasz, a może nawet też należysz do tego grona? Spoglądamy na nich z zazdrością i zastanawiamy się, czy obszerna sekcja „języki obce” w ich CV to zasługa genów, wrodzonego talentu, sprzyjających okoliczności czy raczej wyjątkowo ciężkiej pracy. Prawda jak zwykle leży pośrodku i w przypadku każdego wielojęzycznego geniusza (czy może pracusia?) związana jest z indywidualną historią. W czasach, kiedy edukacja językowa stała się praktycznie koniecznością, ten fenomen interesuje nas jeszcze bardziej. Kim są poligloci?

Szkoła a języki obce

Bardzo dużo historii osób znających kilka języków obcych zaczyna się od szkoły. Z opowieści wynika, że im szybciej rozpoczniemy naukę języka obcego, tym lepiej (najlepiej jeszcze w przedszkolu). Wtedy w podstawówce czy gimnazjum zna się go już na tak dobrym poziomie, że przyswajanie drugiego języka wymaga znacznie mniejszego wysiłku niż w przypadku osób, które równocześnie zaczynają od zera dwa lektoraty. Co więcej, nierzadko w gimnazjum lub liceum uczeń trafia do klasy, w której pojawia się albo trzeci język (głównie w klasach językowych), albo opcja wyboru takiego, którego nie uczył się wcześniej. Biorąc pod uwagę, że za naukę otrzymujemy oceny, motywacja do przyswajania słówek i gramatyki jest większa niż np. na płatnych kursach, a jeśli połączyć to z zapałem do poznawania obcej mowy, których u wielu nie brakuje – mamy świetny przepis na poliglotę!

Geniusz, mnemonista, a może obieżyświat?

Wielojęzyczni często sami obalają mity, które urosły na przestrzeni lat na ich temat. Należy do nich między innymi przekonanie, że poligloci mają niezwykłe, wręcz „mistyczne” zdolności do nauki, rewelacyjną pamięć oraz… mnóstwo pieniędzy, które mogą wydawać na zagraniczne podróże – w końcu opinia, że język obcy można dobrze przyswoić tylko w innym kraju, wciąż ma swoich zwolenników. Do najbardziej irytujących mitów należy chyba jednak ten o dużej ilości wolnego czasu. Przecież chodząc do szkoły, pracy albo posiadając dzieci i mnóstwo obowiązków, nikt nie znajdzie czasu na naukę aż tylu języków, prawda? Nie! „Jesteśmy studentami, pracownikami, rodzicami, małżonkami. Mamy dokładnie tyle samo czasu co Wy, tylko inaczej go wykorzystujemy. Nauczyliśmy się nie marnować nawet krótkich momentów takich jak jazda autobusem, stanie w kolejce czy spacer z psem.” – mówi Kamila, która pracuje i uczy się obecnie piątego języka, chociaż nigdy nie studiowała lingwistyki, a fizykę.

Many Caucasian People And Hands Holding Red Letters Or Characters Building The Isolated English Word Talented On White Background

 

Zwykły niezwykły poliglota

Jest jednak coś, co można zaobserwować u wielu poliglotów – to duża motywacja do nauki języka i silna wola. Wielu słuchaczy kursów językowych przerywa naukę lub rezygnuje z niej, kiedy pojawiają się pierwsze trudności albo zaczyna brakować czasu czy chęci. Osoby, które znają dużo języków, nauczyły się pokonywać pojawiające się trudności. W nauce języka obcego, po pierwszej fali entuzjazmu i radosnego przyswajania dużej liczby podstawowych słówek, przychodzi pora na trudniejszy okres. To właśnie wtedy odkrywamy, że nie jesteśmy w stanie zrozumieć nagrania z wypowiedzią obcokrajowca, uporać się ze skomplikowaną konstrukcją gramatyczną albo swobodnie wypowiedzieć na interesujący temat. Taka sytuacja bywa frustrująca i – niestety – często zniechęca do podejmowania dalszych prób. Inaczej dzieje się u poliglotów. W wielu przypadkach trudności jeszcze bardziej motywują ich do pracy i odkrywania nowych, kreatywnych sposobów na efektywną naukę. Niektórzy nawet dzielą się swoimi pomysłami na licznych blogach lub vlogach – zachęcamy do poszperania w Sieci!
Wiele prawdy jest również w zamiłowaniu do podróży. W końcu nauka języka często nierozerwalnie łączy się z fascynacją kulturą danego kraju, a co za tym idzie – wielką chęcią odwiedzenia go. To też świetna okazja do sprawdzenia swoich umiejętności praktycznego posługiwania się językiem. Jednak wbrew temu, co może się wydawać, wielojęzyczni nie muszą być bardzo zamożni. Nierzadko są mistrzami planowania tanich podróży i wymyślania kreatywnych rozwiązań, które pomagają im zobaczyć konkretny kraj, czy nawet w nim pomieszkać.

Praca szuka wielojęzycznych

Na pewno dla nikogo nie będzie niespodzianką, że poligloci to grupa, która raczej nie będzie miała problemów ze znalezieniem pracy. W ogłoszeniach o pracę coraz częściej pojawia się wymóg znajomości większej liczby języków obcych niż tylko jeden, przy czym angielski w połączeniu z francuskim lub niemieckim zastępują bardziej niecodzienne mieszanki łączące m.in. holenderski, węgierski, szwedzki czy japoński. W Polsce z każdym rokiem pojawia się coraz więcej zagranicznych firm, które poszukują wielojęzycznych specjalistów do obsługi klienta, pracy z zagranicznym zarządem, a także tłumaczy.

 

 

Lsung

Na samym szczycie – hiperpoligloci

Na specjalne wyróżnienie zasługuje szczególna grupa poliglotów, czyli hiperpoligloci. Słyszeliście o kimś takim? Mówi się, że to osoby, które znają więcej niż 11 języków obcych. Fascynują, zadziwiają i budzą podziw. Różnorodność w tej grupie jest jeszcze bardziej widoczna niż w przypadku „zwykłych” poliglotów. Chodzi przede wszystkim o stopień znajomości i określone kompetencje językowe. Wielu hiperpoliglotów ogranicza się tylko do czytania (częsty przypadek wśród tłumaczy literatury) lub mówienia w kilkunastu językach. Wielojęzyczni sami przyznają, że stają przed problem podjęcia decyzji pomiędzy perfekcyjnym przyswojeniem mniejszej liczby języków, a skupieniem się na jednym aspekcie (np. na mówieniu), co zwiększa możliwość poznania ich naprawdę wielu. Zdumiewający może być fakt, że duża część hiperpoliglotów to samouki. W czasach popularności korepetycji i kursów językowych to ogromne osiągnięcie.

Macie poliglotów (lub nawet hiperpoliglotów) w swoim otoczeniu? A może sami do nich należycie?

(Visited 279 times, 1 visits today)
Katarzyna Cicha, TurboTłumaczenia
Katarzyna Cicha, TurboTłumaczenia