Mówię, więc jestem… Czy język może wpływać na osobowość?

Wiemy już, że poszczególne narody różnią się między sobą sprawami takimi jak typowe zachowania, gesty, kanon piękna, czy podejście do pracy. Warto zastanowić się, czy na specyficzne cechy tak zwanego charakteru narodowego ma wpływ również inny czynnik, a mianowicie język. Czy brzmienie i liczba słów, których można użyć, opisując konkretne pojęcie lub obszar życia w danym języku, wpływa w jakiś sposób na posługujących się nim mieszkańców danego rejonu? Temat jest bardzo złożony i przez to wyjątkowo interesujący. Nie będziemy zagłębiać się  w szczegóły, dotkniemy jednak ważnych zagadnień, na które zwracają uwagę zarówno językoznawcy, jak i antropolodzy zaciekawieni tą tematyką.

Postrzeganie czasu w zależności od języka - zegar

Wydaje się, że niewielu z nas zastanawia się nad tym, jak postrzegamy czas, a włączenie do tych rozważań elementu języka jest prawdopodobnie jeszcze rzadsze. Z przeprowadzonych w latach 70 badań wynika, że Anglicy postrzegają czas liniowo – od lewej do prawej. Może ma to związek z wykorzystaniem takich wyrażeń jak „next week” lub „next month”, które mogą kojarzyć się np. z byciem następnym w kolejce, czyli linii? Kto wie :). Język mandaryński z kolei miałby mieć wpływ na Chińczyków i ich wyobrażenie czasu w kategoriach „nad” i „pod”. W przypadku Greków sporą rolę odgrywa wielkość. Czas może być duży lub mały. A jak my, jako Polacy postrzegamy swój czas? „Zwyczajnie” w postaci linii, czy może z ciekawymi urozmaiceniami?

Całująca się para - ciekawe w jakim języku mówią

Intrygującym i często poruszanym ostatnio tematem jest wpływ języka, którym się posługujemy na sposób myślenia o miłości, seksie i intymności. Pod lupę brany jest też język polski. Niektórzy uważają, że narodowa pruderyjność i luki w edukacji seksualnej wynikają z braku odpowiednich słów opisujących narządy płciowe i aspekty ludzkiej seksualności. Ci, którzy chcą porozmawiać o dojrzewaniu z dziećmi, zauważają, że w naszych słownikach brakuje określeń, które nie są biologiczne lub wulgarne i… chyba mają rację. Dla odmiany, językiem bogatym w słownictwo miłosne i erotyczne jest francuski. Może właśnie dlatego mieszkańcy tego kraju są przedstawiani jako najlepsi kochankowie? 😉

Zastanawiając się nad tematem wpływu języka na charakter narodowy, nie można pominąć hipotezy Edwarda Sapira  i Benjamina Lee Whorfa. Stworzyli oni tak zwane prawo relatywizmu językowego, które uzależnia sposób myślenia od używanego języka. Ma on mieć kluczowe znaczenie dla naszego postrzegania świata, przez co osoby różniące się pod tym względem, miałyby mieć zupełne inne wizje rzeczywistości. Język ma oddziaływać na ludzkie myślenie, co z kolei wpływa na zachowanie.

Warto dodać, że teoria zawiera bardzo ważny punkt dla wszystkich tłumaczy. Badacze twierdzą, że tłumaczenia tekstów na inne języki są niezwykle trudne, a czasem nawet niewykonalne. Nie da się bowiem przełożyć znaczeń, które funkcjonują obok słów w poszczególnych kulturach. Zgadzacie się z taką hipotezą, czy macie ochotę na polemikę z wyznawcami skrajnego determinizmu?

Wpływ języka na osobowość - twarz ze znakiem zapytania

Kolejną odważną teorią związaną z tematem jest założenie, że język jakiego używamy, może wpływać na naszą… osobowość. Dla niektórych może to brzmieć wyjątkowo dziwnie. W końcu charakter (czyli wyrażenie, którego często używamy w takim samym znaczeniu) kojarzy nam się z czymś wyjątkowo stałym, a mówiąc „mam taką osobowość”, w pewien sposób definiujemy to, jak chcemy być postrzegani przez siebie i innych. Zależność pomiędzy językiem a osobowością sugeruje jednak, że cechy tej drugiej mogą zmieniać się pod wpływem języka, którego używamy.

Jest to interesujące szczególnie z perspektywy osób, które wychowały się w rodzinach dwujęzycznych lub spędziły poza granicami kraju tyle czasu, że powoli zaczynają myśleć w drugim języku (znacie to? 😉 ). Takie wnioski wyciągnięto między innymi na podstawie Latynosek mówiących po angielsku i hiszpańsku. Okazało się, że mówiąc po hiszpańsku, kobiety czuły się bardziej pewne siebie. Do badań tego typu należy podchodzić z odpowiednią dozą rozsądku – w końcu na wyniki może wpłynąć mnóstwo innych zmiennych, np. rzeczywisty poziom biegłości językowej czy kontekst w jakim dana osoba uczyła się danego języka. Jednak czytając o takich doniesieniach, nie sposób nie pomyśleć o pewnym siebie, odważnym narodzie hiszpańskim. A może to tylko kolejny stereotyp?

Nuty - brzmienie, dźwięk języka a jego postrzeganie

Niektórzy twierdzą, że sekret wpływu języka na charakter narodowy tkwi w jego brzmieniu. Słyszeliście kiedyś, jak rozmawiają Czesi? Kiedy ich podsłuchujemy, pękamy ze śmiechu, a ten naród faktycznie jest postrzegany jako wyjątkowo zabawny. Ten, kto czytał książki Mariusza Szczygła, wie też, że uwielbiają zdrobnienia, a często używanym przez nich słowem jest „spokoik” (oczywiście od „spokoju”), co ma być esencją obrazu Czecha-lekkoducha. Na drugim biegunie mamy np. język niemiecki, który dla wielu jest twardy i bardzo szorstki. Tak też widzimy stereotypowego Niemca – konkretny, niespecjalnie wylewny osobnik skoncentrowany na pracy. To jednak tylko spekulacje – w końcu tak naprawdę każdy język poza tym, którym codziennie się posługujemy, może wzbudzić w nas śmiech i zdziwienie. Wyobraźcie sobie, co musi czuć obcokrajowiec, słysząc wszystkie polskie zbitki typu „chrz” „szcz” lub „ść”.

A może wpływ języka na charakter warto przetestować na sobie? Najłatwiej mają oczywiście osoby dwujęzyczne od dziecka, ale kto wie – może kiedy intensywnie „zanurzycie się” w którymś z języków obcych, zaczniecie czuć, że wasza osobowość ulega zmianie? Zresztą – każdy pretekst jest dobry do tego, żeby zostać poliglotą. Na co więc jeszcze czekacie?

(Visited 1 699 times, 1 visits today)
Katarzyna Cicha, TurboTłumaczenia
Katarzyna Cicha, TurboTłumaczenia