Kiedy tłumaczenie przestaje być marchewką, czyli rzecz o idiomach

Idiom to z łaciny „osobliwość językowa”. Zazwyczaj jest to wyrażenie, którego nie da się dosłownie przetłumaczyć – swoiste dla danego języka. Dlatego poprawne tłumaczenie idiomów bywa sporym wyzwaniem – musimy nie tylko wiedzieć, co naprawdę znaczy dane wyrażenie, ale najczęściej też znać jego odpowiednik w języku, na który dokonujemy przekładu. Ale jest też druga strona medalu – dosłowne tłumaczenie idiomów to naprawdę niezła zabawa. Przyjrzyjmy się kilku osobliwym przykładom z całego świata.

Gdy leje jak z cebra, niektórzy Polacy powiedzą też, że „pierze żabami”. Przyglądając się różnym europejskim językom możemy mocno się zdziwić tym, jak ciekawe rzeczy spadają z nieba według użytkowników innych języków. Grecy mówią, że leje nogami krzeseł (Βρέχει καρεκλοπόδαρα- Brékhei kareklopódara), a Słowacy – traktorami (Padajú traktory).

Walijczycy są jeszcze bardziej pomysłowi – u nich pada starymi kobietami i patykami, albo nożami i widelcami (Mae hi’n bwrw hen wragedd a ffyn cyllyll a ffyrc). Ekstremalne muszą być ulewy na Islandii, skoro jej mieszkańcy mówią, że z nieba spada ogień i siarka (Það rignir eld og brennustein / Það er eins og hellt sé úr fötu) W tym całym zamieszaniu pogubili się Hiszpanie i kiedy ulewa jest naprawdę obfita, mówią, że pada nawet mężami (estan lloviendo hasta maridos).

Jednak nie wszystko, co spada z nieba, rzeczywiście służy nam do mówienia o deszczu. Węgrzy używają malowniczego (i nieco niedelikatnego) określenia kiedy z nieba będzie padać cygańskimi dziećmi (Majd ha cigánygyerekek potyognak az égből) –  Polskim odpowiednikiem jest na świętego nigdy, czyli gdy jesteśmy przekonani, że nie ma najmniejszych szans, by coś się wydarzyło.

Koreańczycy, zamiast powiedzieć to oczywiste albo jasne jak słońce, użyją uroczego stwierdzenia 당근이지! (dang-geun i-ji!) – które dosłownie znaczy… to marchewka!.

Jeśli jednak coś nie jest marchewką, może istnieje potrzeba żeby, jak by to powiedzieli Estończycy – puust ja punaseks ette tegema – zrobić to z drewna i pomalować na czerwono… czyli po prostu dobrze wyjaśnić.

Niektórzy jednak nie umieją wyjaśnić czegoś wprost i owijają w bawełnę. Finowie stwierdziliby wtedy, że skradają się jak kot wokół gorącej owsianki (kiertää kuin kissa kuumaa puuroa).

Kot przy owsiance - skandynawski idiom

Skoro już mowa o owsiance – musi ona być lubiana na północy, skoro Norwegowie, chcąc powiedzieć, że ktoś znajduje się w bardzo dobrej sytuacji, mówią że jest w maśle topniejącym w owsiance (å være midt i smørøyet). My powiedzielibyśmy, że ktoś czuje się jak pączek w maśle.

Zachwycająco różnorodne są sposoby na to, by powiedzieć, że ktoś ma nierówno pod sufitem (jest albo szalony, albo nie grzeszy inteligencją). O suficie mówią też Francuzi – według nich taki delikwent ma pająka na suficie (avoir une araigneé au plafond). Chorwaci powiedzą, że kruki zjadły mu mózg (Vrane su mu popile mozak). Duńczycy, że ma szczury na strychu (At have rotter på loftet), Portugalczycy, że małe małpki (Tem macaquinhos no sotão), a Szwedzi – że na strychu ma krasnale (Att ha tomtar på loftet). Po angielsku, spośród wielu sposobów, najwdzięczniejszym wydaje się być powiedzenie, że gra niepełną talią kart (not playing with a full deck [of cards]). Włosi stwierdzą, że brakuje mu kilku piątków (non avere tutti i venerdì). Jeszcze zabawniej jest w Serbii, bo tam szaleniec jest uderzony mokrą skarpetą (Ударен мокром чарапом – Udaren mokrom čarapom).

Przykłady można by mnożyć, ale jedno jest pewne – potrzeba naprawdę dobrej znajomości języka, by sprostać tłumaczeniu idiomów. Jesteśmy przekoniani, że dla naszych tłumaczy radzenie sobie z nimi jest jak ziemniak dla papugi (papita para el loro, Argentyna), czyli, po prostu… bułka z masłem.

Papuga je ziemniaki - idiom

Żródła: Linguistic SubtletiesOmniglot

(Visited 570 times, 1 visits today)
Anna Gargula
Anna Gargula